Tułaczka drogą przez życie

Tułaczka jest to podróż przez życie, z mgliście zapisanymi celami i niewielką ilością drogowskazów po drodze. Każdy ją przemierza sam, na chwilę (dłuższą lub krótszą) dołączając się do innej osoby. Właśnie te osoby w połączeniu z miejscami i wydarzeniami które przeżyliśmy kształtują naszą osobowość i definują nasze 'JA' na tym padole ziemskim - bo tyle po nas zostanie ile pamięci u naszych towarzyszy drogi.

www.tulaczka.pl ma za zadanie przybliżyć Państwu zagadnienia podróżowania, zwiedzania, organizacji własnych wypraw, jasno zdefiniowania swoich celów i zamierzeń dotyczących wojaży. W najbliższej przyszłości chcielibyśmy również zamieścić na naszym portalu informacje na temat emigracji, gdzie postaramy się wskazać zagrożenia, jak również benefity z osiedlania się w innych zakątkach Europy i Świata.

Czarnobyl

Published by Księżna on ndz., 06/09/2013 - 21:51 in

Tags 

Ukraina, Europa

To słowo, u ludzi z lat 80-tych, do dziś budzi dreszcz. Pamiętam, gdy jako chłopiec wraz z rodzicami, na czarno białym telewizorze, z trwogą oglądaliśmy filmy dokumentalne o tej tragedii. Obrazy ludzi ubranych w przerażające, nieludzkie kombinezony, biegających w koło, jakby uciekali przed niewidzialnym wrogiem, mam w głowie do dziś. A w ustach smak jodyny, do podania której staliśmy w długiej kolejce do przychodni w niedzielne popołudnie.

Lwów 2012

Published by Борис on ndz., 05/26/2013 - 14:11 in

Tags 

Ukraina, Europa
przejście graniczne

Co roku, mniej więcej w połowie października uświadamiam sobie z przerażeniem, że już za chwilę zacznie się dla mnie męczarnia jaką jest zima w naszym kraju. Koniec wypadów pod namiot, motocykl odstawiony do garażu i wszechobecne błoto pośniegowe na chodnikach. Jak się potem okazało była to bardzo długa zima. Razem z kolegą uznajemy, że nie jest jeszcze za późno na ostatni kilkudniowy wypad, zwłaszcza, że były bardzo sprzyjające prognozy pogody na najbliższe dni.

On The Road (part 3)

Published by Duch Tułaczki on sob., 03/16/2013 - 12:44 in
Pacific Coast Highway przygotowania

Po pławieniu się w kalifornijskim słońcu i spotkaniu ducha Steve’a Jobs’a, niestrudzenie ruszamy w dalszą drogę na północ. Nadszedł czas, by opowiedzieć jaka muzyka dominuje w San Francisco, jakie są dwa sposoby na bycie kozakiem oraz po co warto jechać do Seattle. A przede wszystkim zdradzić jak i gdzie kończy się ta epicka przejażdżka. Znajdzie się też kilka końcowych refleksji na jej temat. Poprzedni odcinek zakończył się w momencie, gdy jedziemy autostradą U.S.101, a za szybą majaczy sky-line kolejnej metropolii. Nad głową przelatuje drogowskaz mówiący, że zbliżamy się do mostu na zatoce…

Kolej Transsyberyjska cz.III (Made in China)

Published by Duch Tułaczki on śr., 12/19/2012 - 21:49 in

Tags 

Azja, Chiny
Zakazane Miasto

Za oknem pociągu krajobraz bardzo się zmienił. Mongolski step został zastąpiony strzelistymi pagórkami pokrytymi drzewami. My właśnie kończyliśmy śniadanie w wagonie restauracyjnym, kiedy dojeżdżaliśmy do 北京 (Beijing). Pośpiech w pakowaniu i chaotyczne wrzucanie rzeczy do plecaka, przyczyniło się do pozostawienia kartki z adresem hostelu w wagonie pociągu, o czym mieliśmy się dopiero dowiedzieć po wyjściu z budynku dworca kolejowego... a tłum w przejściach i korytarzach stawał się jakby gęstszy z każdym krokiem.

On The Road (part 2)

Published by Duch Tułaczki on pon., 12/17/2012 - 21:11 in
Pacific Coast Highway

Były piękne okoliczności przyrody, była wolność i pustka wokół nas. Teraz wszystko to znika jak ręką odjął. Podążając wzdłuż I40 pojawiają się wzgórza i dość szybko wyrasta jeden budynek za drugim. Pierwsza myśl - oto i dotarłem do wybrzeża i Los Angeles. Ale gdy godzinę jazdy później jak okiem sięgnąć nadal tylko rzędy domków i centra handlowe, nabrałem podejrzeń. Otóż wtedy jeszcze nie zdawałem sobie sprawy, że L.A. to tak naprawdę gigantyczna metropolia, konglomerat kilkudziesięciu miasteczek.

On The Road (part 1)

Published by Duch Tułaczki on pt., 12/07/2012 - 22:26 in
Grand Canyon Colorado

To poniekąd dziwne uczucie, gdy czas się cofa. Samolot robi prawy zakręt i kątem oka można dostrzec, co jest pod nami. Z piasków, pośrodku pustyni wyłania się regularna tkanka miejska – Las Vegas. Wyleciałem z Amsterdamu o 8 rano, a teraz widzę Vegas skąpane w porannym słońcu- 11.5h lotu jakby się nie odbyło. Oczywiście to prosty geograficzny trick, jednak organizm już czuje, że to będzie dłuuugi dzień. W Vegas podróż się zaczyna, i tu się skończy. Ale po kolei.

Kolej Transsyberyjska cz.II

Published by Duch Tułaczki on ndz., 11/11/2012 - 20:04 in
Kolej transyberyjska

Niemiłosiernie zmęczeni po nocnych wojażach w Rydze oraz całym dniu zwiedzania Moskwy szybko zasnęliśmy na twardych pryczach, które będą naszym azylem przez najbliższe 86 godzin! Tyle właśnie trwa podróż pociągiem na skraj Syberii i największego zbiornika słodkiej wody na naszym globie - jeziora Bajkał.

Kolej Transsyberyjska cz.I

Published by Duch Tułaczki on ndz., 10/21/2012 - 20:20 in

Tags 

Europa, Azja

Kilka dni bez możliwości skorzystania z prysznica, zobaczenie wszystkich pór roku oraz podróż przez 5 stolic świata na dwóch kontynentach. W ciągu tej wyprawy skorzystaliśmy prawie ze wszystkich dostępnych środków transportu - samolot (trzykrotnie), pociąg (trzykrotnie), autobus, bus, taksówka, prom, metro. Przebycie ponad 23 tysięcy kilometrów zajęło nam dokładnie 3 tygodnie. Już sama organizacja wyjazdu dawała spory zastrzyk adrenaliny, która eksplodowała podczas dokładnie zaplanowanej tułaczki po harbacianym szlaku.

Białoruś

Published by Duch Tułaczki on ndz., 09/23/2012 - 11:56 in

Tags 

Europa, Białoruś

Dla wielu osób rozważających wyjazd do jednego z krajów ościennych, Białoruś będzie na samym końcu listy. Funkcjonująca tam ostatnia dyktatura na Starym Kontynencie, jest wciąż jedną z najsilniejszych na świecie. Obywatele nie mogą używać swojej narodowej flagi, ani języka, natomiast propaganda rządowa i cenzura jest głęboko zakorzeniona w strukturze Państwa. Dla młodego człowieka, który nie pamięta czasów komuny, będzie to wyprawa rodem ze scenariusza filmów Barei.

Rumunia

Published by Борис on ndz., 09/09/2012 - 20:03 in

Tags 

Europa, Rumunia

To miał być rok spokojnego zapoznawania się z maszyną. Jako świeżo upieczony motocyklista miałem w planie zwiedzać małopolskie okolice i nabierać niezbędnych doświadczeń, aby może za rok albo za dwa wyruszyć na dłuższą wyprawę. Nie wytrzymałem, potrzeba odczucia emocji towarzyszących zagranicznym wyjazdom zwyciężyła.

Specyfika podróżowania motocyklem skłania do poszukiwania w pierwszej kolejności pięknych tras, a dopiero potem szybkich. Wydawało się, że taką właśnie znalazłem.

Strony