Z kim jechać?

Published by Duch Tułaczki on wt., 08/21/2012 - 16:12 in

Dla wielu osób może to zabrzmieć dosyć dziwnie - no jak to z kim? - ze znajomymi! I tak i nie... musimy tutaj wrócić do naszego celu podróży. Czy na objazdówkę po muzeach Paryża zabierzemy osobę co chce tylko imprezować i nie ma poczucia estetyki? Czy na wycieczkę w góry zabierzemy dobrą koleżankę którą od kilku lat widzimy tylko w butach na obcasie? Czy najlepszym kompanem podróży jest domator co nie potrafi nawet ugotować wody na herbatę? Po to się wybieramy na wczasy, wakacje, podróże po świecie aby wypocząć więc czy potrzebne nam jest dodatkowe obciążenie psychiczne w postaci osoby za którą należy chodzić, sprzątać, mowić co, gdzie i jak? To nie dla mnie i Wam też nie polecam takiego mixu. Do wszelkich podróży należy racjonalnie dobierać partnerów(ki). Przed większymi wyjazdami należy zacząć od wspólnych wypadów weekendowych, aby się ludzie lepiej poznali, dotarli, zobaczyli co kto umie i do czego może się przydać. Podczas wypraw każdy musi mieć jakieś zadania, w przeciwnym wypadku nie będzie doceniać wyjazdu i fatygi drugiej osoby.

Cała grupa powinna być ze sobą zgrana i znająca swoje 'fochy' i 'humory' - ważnym elementem jest również wrodzone nastawienie ludzi. Jednym nic, nigdny i nigdzie nie będzie pasować (za gorąco, za zimno, że wieje, że wilgotno, że drogo, że brudno, że ....). Radzę każdemu się wystrzegać tych charakterów i omijać szerokim łukiem, gdyż zepsute wakacje będą gwarantowane! Należy pamiętać, że w sytuacjach ekstremalnych może to prowadzić do poważnych kłótni i w konsekwecji do rozbicia wyprawy! Ludzie tworzą atmosferę wyjazdu i tylko od nich zależy czy wszyscy będą wspominać miło podróż czy też stanie się ona koszmarem.

W przypadku wycieczek wykupionych w biurach, nie mamy wpływu z kim jedziemy, ale również sytuacje sporne są ograniczone do minimum - jedyną rozterką jest sex on the beach czy mojito - więc tutaj aż takich rozterek nie powinno być - choć i mojito może być za ciepłe...